Moodboard – po co jest mapa myśli i jak ją zrobić?

Czym w ogóle jest moodboard?

Kiedy uczymy się rysować korzystamy zazwyczaj z jednej referencji. Może to być modelka, którą obserwujemy, zdjęcie, praca innej osoby lub (w przypadku np. naszych kursantów) – tutorial. Dochodzimy do momentu, w którym przerysowywanie tego co widzimy nie jest wystarczające i chcemy zacząć rysować coś swojego – wtedy jednym z narzędzi których możemy użyć jest moodboard.

 

Moodboard to plansza, na której zapisujemy nasze inspiracje. Brzmi dość niepozornie, jednak jest mega dużą częścią procesu tworzenia, bez której czasem nie da się obejść – szczególnie, jeśli tworzymy dla kogoś i mamy jasno określony cel.

Podczas rysowania dobry moodboard pomaga nam zachować złoty środek. Z jednej strony gwarantuje nam inspirację do każdego aspektu naszej pracy. Dzięki temu nie musimy przerywać w środku pracy, żeby znaleźć refkę np ze zdjęciem np sztyletu, a z drugiej strony trzymanie się moodboardu gwarantuje że nie “popłyniemy” i że na naszej pustyni, która miała być realistyczna, nie zaczną rosnąć wielkie grzyby.

Prace, dla których zrobiliśmy moodboard jest też zwyczajnie łatwiej skończyć i nie porzucić ich w połowie. 

Aspekty techniczne - co musisz wiedzieć?

No dobra, teraz jak taki moodboard zrobić? Jest wiele programów, które pozwalają nam na tworzenie moodboardów, takich jak np. PureRef. Jest super intuicyjny, można wszystko sobie ładnie ułożyć, a ponadto można go zablokować tak, żeby zawsze był “na wierzchu” naszego pulpitu, więc można go zablokować nad oknem z photoshopem. Część programów graficznych ma też opcję wrzucenia refki. Przykładem jest procreate, jednak tam możemy wrzucić tylko jedno zdjęcie z galerii – dlatego najlepiej wrzucić tam już gotowy moodboard. Wady obu tych rozwiązań są takie, że po takim moodboardzie nie można pisać i rysować – a dla niektórych osób jest to super ważne. 

Najłatwiejszym wyjściem jest tworzenie moodboardu w programie, w którym rysujesz – w procreate, photoshopie, kricie czy jakimkolwiek innym. Wiem, że osoby które nie pracują w digitalu, robią po prostu tablice na Pintereście i to też jest spoko – jednak jeśli poznacie różnicę między moodboardem na którym wszystko jest tam gdzie chcecie, po którym można szkicować i pisać, a tablicą na pintereście – już nigdy nie wrócicie do pinteresta 😀

WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ OD POMYSŁU!

Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że mamy do stworzenia ilustrację. Ma to być pustynia w klimacie Sci-Fi, którą przemierza kowboj i jego zwierzęcy towarzysz. Naszym celem jest zebranie referencji, wyselekcjonowanie ich i ułożenie w logiczną całość. Mamy z głowie pewną wizję i staramy się jej mniej więcej trzymać.

 

Zaczynam od rozpisania, czego potrzebuję. W tym przypadku przede wszystkim będę szukać refek do otoczenia, postaci i zwierzęcego towarzysza, jednak są inne aspekty, o które warto już na tym etapie zadbać. Staram się przypomnieć sobie obrazy w tym klimacie które już znam – filmy i seriale np. Diuna czy Gwiezdne Wojny, Westworld, albo gry jak Red Dead Redemption. Myślę też o palecie kolorów i oświetleniu, jakiego chcę użyć – znajduję refki z fajnymi kolorami (nawet rysunki innych artystów) i z ciekawym oświetleniem, nawet jeśli nie przedstawiają nic związanego z pustynią. Szukam referencji do wszystkich moich podpunktów. Jeśli znam jakichś artystów, z których stylów chcę zaczerpnąć – wrzucam na moodboard również ich prace.

Tutaj pokazuje nam się przewaga moodboardu w programie graficznym a tablicą w pintereście – tu mam wszystkie elementy na jednej stronie, mogę je dowolnie układać i sprawdzać, jak ze sobą wyglądają. 

Referencje selekcjonuję bardzo ostrożnie – staram się, żeby wszystkie były tym, czego rzeczywiście potrzebuję i staram się nie wprowadzać zbyt wiele dodatkowych elementów. Ponieważ mogę swobodnie bazgrać po moodboardzie – zaznaczam rzeczy które są dla mnie najważniejsze, pobieram kolory i zapisuję swoje pomysły.

 

To sprawia też, że kiedy wrócisz do pracy po jakimś czasie – pamiętasz, o co chodziło w projekcie (co nie zawsze jest takie łatwe)

Co jeszcze wrzucić na moodboard?

Wszystko, co będzie dla Ciebie przydatne! Widzisz pracę z fajną kompozycją, na której możesz bazować? Wrzucaj! Chcesz żeby na Twojej pustyni stały futurystyczne maszyny Sci-Fi? Wrzucaj je również! Jeśli masz swoje zdjęcia, których chcesz użyć jako referencji – nie wahaj się wrzucić!

 

Jeśli na Twoim moodboardzie znajduje się wszystko, czego potrzebujesz, minimalizujesz ryzyko, że w środku pracy zabraknie Ci jakiejś refki i albo spędzisz masę czasu na jej poszukiwaniu, albo w ogóle się poddasz.

Jak się nie przytłoczyć?

Już wcześniej wspomniałam o tym, żeby wybierać takie refki, które rzeczywiście są nam potrzebne – do dlatego, że jeśli masz zbyt wiele niepotrzebnych elementów na moodboardzie – możesz czuć potrzebę, żeby umieścić je wszystkie na ilustracji. Pamiętaj, że szczególnie na początku, Twoje koncepty nie muszą mieć niesamowitego detalu – im prostsza ilustracja, tym łatwiej będzie Ci tą pracę skończyć, więc staraj się nie brać zbyt wiele na głowę 😉 

 

Czy to jedyna słuszna droga? No nie! Jeśli jest Ci łatwiej pobierać refki i trzymać w różnych folderach, składować na pintereście czy nawet drukować – to też jest spoko, jednak czasem przy zbyt wielu referencjach trudno jest to ogarnąć. 

 

Trzymamy kciuki za Wasze prace i tworzone wcześniej moodboardy! Jeśli chcecie się nimi pochwalić, pamiętajcie żeby oznaczać nas na instagramie @domin_wro!